Blog > Komentarze do wpisu
tryptyk rzeczny.

zostałam skończonym pracoholikiem. wawa wyjaławia i wysysa. radości we mnie wiele nie ma i niewiele więcej będzie. nawet nie mam czasu wyjść, by się urżnąć jak prosię i krokiem chwiejnym do domu wrócić, przy czym tego typu pragnienia zaczęłam miewać dopiero ostatnio. pocieszające jest tylko to, że konto roście, ale pieniędzy i tak nie ma kiedy wydawać. pewnie sie przydadzą na urządzanie naszego mieszkania, które to chwilowo przypomina symfonię zniszczenia, bo pan Stasiu z innym panem Zdzisiem nie wiedzą, kiedy "glazurę" położą panie.

samo lokum zapowiada się wcale nieźle - przy projektowaniu podpieramy się nieco pomysłami z knajp krakowskich. grunt to mieć dobre wzorce, wszak speluny, puby, kawiarenki i restauracyjki są naszym drugim domem. ruchomym, ale sam człowiek to święto ruchome. chociaż ja ostatnio przypominam objazdową żałobę.

zatem parapetówa będzie, ale kiedy, to tylko pan Zdzisio i Opatrzność wiedzą. nie nam, maluczkim, wnikać w ich wielkie plany.

jutro jadę do domu, ale proszę się tak nie cieszyć, bo chyba muszę doprowadzić do końca studia przy magicznym przedłużeniu sesji. o to należy się z kolei modlić do pani Dziekan i Opatrzności. pana Zdzisia w to nie mieszajmy. jednak gdybyście chcieli podjąć karkołomną akcję mająca na celu polepszenie mojego podłego nastroju, czekam na propozycje. od razu zaznaczam, że największą szansę na wygraną mają te, które zakładają upodlenie się na Kazimierzu przy akompaniamencie kieliszków tokaja.

poza tym nowością jest to, że lenia we mnie zostało niewiele: pracuję w dwóch firmach, 7 dni w tygodniu i mam już propozycje od dwóch kolejnych. edukacji jednak swojej kończyć nie zamierzam, chociaż patrząc na moje życie zawodowe, do niczego mi to chyba nie jest potrzebne, poza spełnieniem ambicji ukończenia kilku kierunków sfinalizowanych co najmniej doktoratem. no i na studia nowe idę. takie wiecie, bardziej "życiowe".

a mojego humoru nie poprawiła nawet propozycja pewnego pana fotografa dotycząca mojego występu w "sesji o lekkim zabarwieniu erotycznym", którą ów rzeczony pan zamierzał zgłosić do konkursu Playboya. nie to, że mu odmówiłam, ja po prostu udaję, ze takiej oferty nie było. a pan nawet płacić chciał, niestety nie wiem ile.

spleen i chuj. o.

a na koniec pragnę wam zagrać dwa kawałki. mała antologia o rzece w wykonaniu Davida Sylviana ("Riverman") i Briana Eno ("By this River"). brakuje niestety części trzeciej, ale akurat tej piosenki w wykonaniu Micka Harveya, tudzież Jeffa Buckleya, na youtube nie uświadczysz.

UPDEJT: myliłam się - po usilnych staraniach odnalazłam w przepastnych archiwach youtube piosenkę Harveya, zatem zamieszczam. wersja koncertowa, ale zawsze coś. przedstawiam zatem ostatnią część tryptyku: "The River".
niedziela, 09 września 2007, afikcja
Komentarze
2007/09/09 17:49:02
wreszcie cos napisałaś bejbe!
jesli chodzi o propozyje upodlenia się w jakimkolwiek miejscu naszego pięknego miasta to na mnie możesz liczyć zawsze!

odezwij sie jak będziesz już zu hause.
-
Gość: nana, 134-pra-6.acn.waw.pl
2007/09/09 17:57:40
no jasne. a potem najedziemy nasze miasto.
-
Gość: dee, pradnika.gemini.net.pl
2007/09/10 10:05:38
ja mam co oblewac, bom sie obronila i niebawem zdawac bede na sum i zaraz potem znikam gdzies w paryskich zaulkach na caly bozy rok. takze tez sie odezwij,bo pic nie ma z kim, wszyscy wyjechali/jeszcze nie przyjechali/maja egzaminy/leca sobie w kulki.
CZEKAAAAM :)
-
Gość: kam, czz198.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/10 20:06:53
aaa jam też zwarta i chętna do upodlenia się, zwłaszcza po tygodniu siedzenia z nosem w notatkach o historii Chin ://////
tylko dopiero we czwartek najwcześniej bo mi się wtedy egzmainy na SUM również jak poprzedniczce kończą.
Buzi buzi
stęskniłam się!!!!
:*
-
Gość: , dox172.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/10 22:53:00
serwus Anno! ;)

Znad łyski posyłam ukłon niski ku zapracowanym. Październik straszy, więc liczę na jakieś Kazimierzowe szklanek granie (nie,że się zasadzam na główną nagrodę;) ). Do kolekcji rzecznej, żeby powstała tetralogia, proponuję kawałek z innego przedziału czasowego (matka ma własna piszczy, kiedy słucha, wstyd przyznać ;)) : www.youtube.com/watch?v=-rRvSwKCCPY, od biedy można dorzucić też smoke on the water: www.youtube.com/watch?v=GJGWFgQcpGk
Pozdrawiam komparatystycznie, więc oczywiście poetycko oraz melancholijnie i w pełnym uduchowieniu;););).
Ania z Czech
-
2007/10/15 19:13:10
to napisz cos o tym soho.
-
2007/10/23 18:24:26
Napisz coś nowego siostro!
Bo się delikatnie mówiąc op*****lasz ;)
Nie dość, że wyemigrowałaś
to jeszcze bloga zaniedbujesz.
A blog rzecz święta!
Buziak