|
|
Blog > Komentarze do wpisu
bezdech.
czuję bezdech. brak mi snu, coraz bardziej. czekam i nie przychodzi. rozsypałam się, ale już powoli to wszystko składam. z bólem (dosłownym) serca, głowy i pamięci. z tego miejsca po północy pragnę podziękować przyjaciołom moim. ludziom u których zawsze można liczyć na miejsce przy knajpianym stole, nieważne skąd i kiedy się przyjeżdża. moja niepamięć nie jest cudem. to kula u nogi, ale ważne, że jeszcze mi wybaczacie. brak smsów, telefonów i odpowiedzi na gg. piękny pies wyliniał nieco. czasu na rozmowy do świtu nie ma. życie przyspieszyło, a serce nie nadąża. moja pamięć to chwilowo potłuczone szkło. i zawsze mnie zbiera na błądzenie po tym nad ranem. i przysięgam. muzyka sama się wtedy odnajduje. Archive 'Again' o Soho będzie razem następnym. jestem kolekcjonerką miast, zatem Londynu milczeniem nie pominę. poniedziałek, 05 listopada 2007, afikcja
Komentarze
Gość: nana., bsg161.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/06 00:12:34
agatku, jutro możemy się poszlajać nieco. może złość mi przejdzie do reszty. na pohybel wieży Eiffla! kurczę, a tak lubiłam Paryż ;)
2007/11/06 00:27:19
nie wiem czy dam radę.
trza by wreszcie ze świata marzeń i hedonistycznych przyjemności się wyrwać, i oddać się niewolniczej pracy w służbie polskiej sztuce stosowanej. dam Ci znać gołebiem pocztowym jutro. lub tez gońca przystojnego, o jędrnej muskulaturze ciała na bronowice wyślę z listem poleconym do waćpanny.
Gość: nana, btd2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/06 19:29:37
to dla Doris, która obecnie także pomieszkuje w Paryżu: absolutnie nie o Ciebie chodzi. po prostu pewna (p)anna stwierdziła, że postara się mi zrobić, mówiąc potocznie "koło pióra". przeliczyła się. gdybym powiedziała, że nie odczuwam pewnej satysfakcji z obrotu sprawy, kłamałabym. zawsze to miłe, kiedy ktoś nieżyczliwy załatwia się zupełnie sam, bez niczyjej pomocy.
Gość: nana., btd2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/06 21:28:24
elma :D możemy jutro przejść się na kawę na gołębią, co Ty na to?
2007/11/06 23:18:13
Kawałek brzmi jak Floydów. Ale to nic złego :)
Jak czerpać z wzorców to tylko dobrych. A Pies zawsze był wyliniały. Może zacznę tam chodzić? Bo w Philo już mi ciasno... Stary się robię. I sfrustrowany. Nic tylko iść do Psa. Tam będę pasować. Psować. A jutro będę wieczorem na mieście. Więc jak Aniu będziesz mieć ochotę się spotkać to daj znać...
Gość: uspiony rycerz giewontu, chello089079118071.chello.pl
2007/11/06 23:26:53
wiecie co wymyśliłam?
pośpiecznie to porawie jak popieprznie. nie ma takiego słowa wiem. ale to co pośpieszone to popieprzone. ha. a ja chciałam powiedzieć, ze dziś na mieście wieczorem nie byłam, dlatego tez gołębiem pocztowych nic nie słałam. juutro tez nie będe prawdopodobnie. natomiast mozliwe, ze będę czwartek? czy szefowa zainteresowana? ag.
Gość: nana., btd2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/07 04:06:19
jutro się spotykam z Elmą. nareszcie! z osobą, która powinna mnie już dawno wykasować z listy kontaktów z powodu moich notorycznych zaniedbań.
ale nie wykluczam, że ok 21 czy 22 możemy się Tomku spotkać. możesz nawet do nas dołączyć. przecież wiem, że kochasz ploty ;) |
piękny pies, piekny hej.
z bujną grzywą.
skóra mi będzie zchodzić z języka bo mam oparzenia trzeciego stopnia spowodowane grzanym piwem Twym.
dziekuję.
dobranoc.
jan ptaszyn wróblewski na noc.