Blog > Komentarze do wpisu
praż-anka

stęskniłam się za Wami. na razie jestem pochłonięta, całkowicie. głównie urządzaniem odpowiedniej scenografii dla naszej wieloletniej, niełatwej, wzajemnej miłości.

w praktyce oznacza to życie wśród kabli i żarówek w niewykończonej przestrzeni naszego nowego, wysokiego, kolorowego mieszkania na starej Pradze. wybaczcie, chwalić się nim będę, bo i jest czym. jak tylko zamontujemy drzwi do łazienki, zapraszam w gości. na podłodze miejsca masa, a parkiet z litego dębu wędzonego to arcydzieło (tu należą się podziękowania Irkowi i ekipie, która zjebała tylko jedną rzecz, za to absolutnie przekurwakompletnie. umywalka i blat w łazience to koszmar stolarza po zażyciu substancji halucynogennych. i to tych tańszych.).

w pracy walczę, jak zwykle. o wszystko "lepsze". kolejną podwyżkę i jeszcze sprawniejszą organizację czasu. opieprzam, dyryguję i sprawdzam wytrzymałość mojego, skądinąd ulubionego, szefa. jeśli poważne rozmowy nie przyniosą rezultatu, oddam się w pełni pracy naukowej, życiu kulturalnemu i osobistemu. na dodatek mam się brać za kolejny projekt, ale z powodu dokuczliwego i nieuleczalnego braku czasu, chyba będę musiała podziękować Nestle i cyborgom "od klienta". redakcja internetowego magazynu kobiecego dla Princessy brzmi fajnie, ale, zdaje się, marketoidy chcą mnie z tym zostawić samą. ej, chłopaki, to nie tak miało być. że tak rzeknę jak świeżo rozdziewiczona panienka.

jednakże byłaby szkoda. praca z Wojciechem Eichelbergerem, nawet jeśli tylko w przestrzeni wirtualnej, brzmi dobrze. za dobrze.

dla uspokojenia, zamiast melisy - Ilona Sojda i "Kadish AD 2005". obsesyjnie szukałam tych nagrań, a teraz słucham wciąż i wciąż. moje nienasycenie można porównać tylko z głodem czekolady za czasów PRL-u.

pozdrawiam i zapewniam, że jeszcze z warszawki we mnie niewiele. poza kilkoma fanaberiami.

wtorek, 26 lutego 2008, afikcja
Komentarze
Gość: mm, uran.cdprojekt.pl
2008/02/26 17:08:20
jakiej "niełatwej"? ja tam do miłości jestem bardzo łatwy :)
-
2008/02/26 17:21:54
jekju aniu, czemu ty tak rzadko piszesz..?:)
-
Gość: nana, 134-pra-6.acn.waw.pl
2008/02/26 17:27:51
bo przez 2 tygodnie technicy z Aster o inteligencji wkazującej na wczesny kenozoik, nie byli w stanie znalezc w naszym budynku WLASNEJ skrzynki. jak znalezli skrzynke, nie mogli znalezc kabli, pomogli im dopiero ludzie z administracji. ale już jestem spokojna, nie klniemy, jest już dobrze.
-
2008/02/26 18:08:17
eh, warszawa...
-
Gość: nana, 134-pra-6.acn.waw.pl
2008/03/11 02:51:28
zaczęlam nawet pisać nową notkę, ale nic nie poradzę, no naprawdę nic, że śpię po 4h na dobę, rano budzi mnie okrzyk Irka i ekipy, która olejuje stopień przed łazienką i wierci blaty, a potem dostaję rzeczy "zrób, wrzuć, obrób, napisz, już, zaraz, teraz". I tak sobie chadzam spać o 6 rano... za to osiągnęliśmy kolejny poziom cywilizacyjny. wszystko zaczyna się jakoś wykluwać, wykrawać z praskiej przestrzeni. Lewobrzeżna, okaleczona warszawa, gdzie na zagojonej bliźnie urzeczywistniamy kilka marzeń.

a, i walnęłam sobie gotycki żyrandol w łazience . na tle cegieł rządzi absolutnie i niepodzielnie pospołu z dużą wanną, gdzie można mieszkać. Tylko laptop mógłby protestować...
-
Gość: agatek, 212.76.37.21*
2008/03/12 00:14:27
Przeczytałam, że pan Irek "ojejuje" stopień przed łazienką. I sobie pomyślałam, że to wysoki stopień być musi. Taki stopień, z którego się spada. I wtedy się "ojejuje".
(tak, podobno od 7 miesiąca ciąży kurczy się mózg)
-
2008/04/13 19:51:14
ANIA DO PISANIA!